piątek, 26 września 2014

MAGDA

   ... To tylko i wyłącznie ze wzruszenia...                                                                                                                                                                                                                                               
                                                   /Łowicz i okolice, 12.07.2014/

czwartek, 10 lipca 2014

ZENEK



   Oto Zenek. Zenek rąbie drwa, aż wióry lecą. Zenek jest zapowiedzią kolejnej porcji zdjęć z kolejnego ciekawego wyjazdu, który trafił się szczęśliwie pod koniec czerwca... Już niebawem tu i na fejsbuku.

  
/21.06.2014/





sobota, 5 lipca 2014

DZIEWCZYNY Z RAJDU POLSKI



   Nie tylko szybkie i głośne samochody przyciągają wzrok widzów takich imprez, jak choćby Rajd Polski. Oto kilka dziewcząt przyłapanych przeze mnie jednego z wielu rajdowych dni w MIkołajkach...


















































niedziela, 8 czerwca 2014

KAWIARNIANY BOKE


Tak, wiem zaniedbałem ostatnio zdjęcia i bloga. Przepraszam, poprawię się!

  
"Boke (ang. bokeh, jap. bo-ke, rozmycie) – w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości
Miękkie rozmycie wyodrębnia z tła główny motyw fotografii, nie odwracając od niego uwagi niepotrzebnymi szczegółami. Wykorzystywane jest to często w portretach. Polega ono na tym, że motyw zdjęcia znajduje się w strefie głębi ostrości i zostaje odwzorowany ostro, zaś oddalone tło obrazu pozostaje poza strefą głębi ostrości i zostaje rozmyte"


Oto Marysia przy kawiarnianym stoliku.

I moje pierwsze eksperymenty lustrzanką ze starymi rosyjskimi obiektywami.


















/Warszawa, 04.06.2014/





czwartek, 24 kwietnia 2014

I CÓŻ ŻE ZE SZWECJI


   Finlandia? Szwecja? Norwegia? Dania? Czy może Bornholm?

 To tylko (i aż) Warszawa :-)


/25.01.2011/

niedziela, 20 kwietnia 2014

PODLASKA WIELKANOC


   Migawka z okolic Siemianówki na Podlasiu. W Wielkanoc wypadała prawosławna Niedziela Palmowa

 /13.04.2009/



czwartek, 10 kwietnia 2014

CAPOEIRA

   
   Capoeira – wywodząca się z tradycji afrykańskiej i brazylijskiej sztuka walki, której formy są rytmiczne, akrobatyczne i skupiają się na kopnięciach. Istotą capoeira są elementy tańca wpływające na płynność i nieprzewidywalność ataków. Została stworzona w XVIII i XIX w. przez niewolników w Brazylii  Wywodzi się z rytualnych tańców plemion afrykańskich, łącząc w sobie ich rytmy, charakterystyczne pozycje (zwłaszcza capoeira angola) zawiera też wiele cech kulturowych charakterystycznych dla Indian południowoamerykańskich.



  Oto sekwencja zdjęć z pokazów capoeiry prezentowanych przez show Samba Art. U kobiet powoduje przyspieszony i zarazem spłycony oddech, otwarte szeroko źrenice i przyspieszony puls, u mężczyzn zawiść, niekiedy pokpiwanie a po wszystkim - mocne postanowienie zapiania się na siłownię tuż po weekendzie...

















































































 

piątek, 14 marca 2014

POWIEW ORIENTU



   Dziś zapraszam do rzucenia okiem na zdjęcia, których główną bohaterką jest Jamilah - pierwsza liga tańców orientalnych w naszym pięknym kraju i czołówka europejska, jeśli nie światowa, w tym temacie, laureatka wielu prestiżowych konkursów, przeglądów i zawodów Belly Dance na całym świecie. Gdzież ona nie była, gdzież nie tańczyła? Na pewno była 28. lutego w Hotelu Młyn Jacka w Wadowicach, na pewnym eksluzywnym evencie, gdzie oczarowała wszystkich gości swymi pokazami!






















































wtorek, 18 lutego 2014

ZAPOMNIANA MAJÓWKA



   Jak wspomniałem wczoraj na fanpage'u Facebookowym - przypadkiem odnalazłem wczoraj na dysku komputera przygotowaną niemal w całości selekcję zdjęć, mającą być uzupełnieniem pierwszej części relacji z majówkowego spływu Dunajcem. Spływu pełnego dramaturgii, spływu zimnego, burzowego, zimnego ale jakże zapadającego w pamięć. Dla przypomnienia - pogoda mocno nie rozpieszczała i jak na złość wszystkie momenty spędzone w palavach (pneumatycznych kajakach) były momentami mocno dramatycznymi - burze z ulewnym deszczem, gęsta mgła, wiatr - po kilku minutach siedzenia na wodzie człowiek miał ochotę wyskoczyć i wrócić do domu. Niemniej dzięki temu był to jednak niezapomniany czas - spływ pienińskim przełomem Dunajca w takich warunkach to jednak niezła podróżnicza gratka i właściwie teraz, po czasie cóż można stwierdzić - phi, co to dla nas!?
Przygoda hej ho! 
Widok wyłaniających się zza strug ulewnego deszczu, i pośród rozwiewanych co chwilę mgieł - Trzech Koron - bezcenny!

    Dziś na zdjęciach przede wszystkim dzień trzeci, kiedy to jednak zniechęceni poprzednimi dwoma burzowymi spływami postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę w góry, i udaliśmy się na Sokolicę, po drodze spotykając Panią Józefę, mającą już poświęcony sobie post w niniejszym blogu. Poza tym oczywiście dziki tłum "turystów" - tak tak, były i reklamówki z Biedronki dzielnie dzierżone w dłoni - fotografujących się na tle charakterystycznej sosny na szczycie.
  Niemniej ten dzień też był bardzo potrzebny , by odpowiednio się zregenerować po trudach dwóch dni wiosłowania w fatalnych, jakże przy okazji romantycznych i hardkorowych warunkach.




Nie ma lekko #1







Przełom Dunajca - widok z Sokolicy na południowy zachód







Nie ma lekko #2







Ekipa Sokolica Spring Expedition







Oczekując pod mostem na przerwę w ulewnym deszczu, naszym oczom ukazały się... Tatry!







Tu pójdziemy!







Zza mgieł i strug ulewnego deszczu wyłoniły się w końcu Trzy Korony... A Ty tu człowieku machaj tym wiosłem i nie zapomnij zmoknąć






Widok z Sokolicy w dół, na nurt Dunajca







Charakterystyczna sosna...







I przypisany jej dziki tłum







nagroda dla strudzonego wędrowca. A może to dla konia jednak było?








Pani Józefa na szlaku rozlewa kompot









Nie ma lekko #3