... To tylko i wyłącznie ze wzruszenia...
/Łowicz i okolice, 12.07.2014/
"Fotografia (z gr. - rysowanie za pomocą światła) – zbiór technik, których celem jest zarejestrowanie trwałego, pojedynczego obrazu za pomocą światła. Potoczne znaczenie zakłada wykorzystanie układu optycznego" Tyle definicja. Nie ma tu słowa o graficznych programach do obróbki zdjęć. Dlatego na tym blogu znajdziecie fotografie nie tknięte Photoshopem. Moje archiwalne i aktualne zdjęcia, do tego skany wcześniejszych,tradycyjnych prac. Znajdziecie fotografie - nie grafiki.
piątek, 26 września 2014
czwartek, 10 lipca 2014
ZENEK
Oto Zenek. Zenek rąbie drwa, aż wióry lecą. Zenek jest zapowiedzią kolejnej porcji zdjęć z kolejnego ciekawego wyjazdu, który trafił się szczęśliwie pod koniec czerwca... Już niebawem tu i na fejsbuku.
/21.06.2014/
sobota, 5 lipca 2014
DZIEWCZYNY Z RAJDU POLSKI
Nie tylko szybkie i głośne samochody przyciągają wzrok widzów takich imprez, jak choćby Rajd Polski. Oto kilka dziewcząt przyłapanych przeze mnie jednego z wielu rajdowych dni w MIkołajkach...
niedziela, 8 czerwca 2014
KAWIARNIANY BOKE
Tak, wiem zaniedbałem ostatnio zdjęcia i bloga. Przepraszam, poprawię się!
"Boke (ang. bokeh, jap. bo-ke, rozmycie) – w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości
Miękkie rozmycie wyodrębnia z tła główny motyw fotografii, nie odwracając od niego uwagi niepotrzebnymi szczegółami. Wykorzystywane jest to często w portretach. Polega ono na tym, że motyw zdjęcia znajduje się w strefie głębi ostrości i zostaje odwzorowany ostro, zaś oddalone tło obrazu pozostaje poza strefą głębi ostrości i zostaje rozmyte"
Oto Marysia przy kawiarnianym stoliku.
I moje pierwsze eksperymenty lustrzanką ze starymi rosyjskimi obiektywami.
/Warszawa, 04.06.2014/
piątek, 2 maja 2014
czwartek, 24 kwietnia 2014
niedziela, 20 kwietnia 2014
PODLASKA WIELKANOC
Migawka z okolic Siemianówki na Podlasiu. W Wielkanoc wypadała prawosławna Niedziela Palmowa
/13.04.2009/
czwartek, 10 kwietnia 2014
CAPOEIRA
Capoeira – wywodząca się z tradycji afrykańskiej i brazylijskiej
sztuka walki, której formy są rytmiczne, akrobatyczne i skupiają się na
kopnięciach. Istotą capoeira są elementy tańca wpływające na płynność i
nieprzewidywalność ataków. Została stworzona w XVIII i XIX w. przez niewolników w Brazylii
Wywodzi się z rytualnych tańców plemion afrykańskich,
łącząc w sobie ich rytmy, charakterystyczne pozycje (zwłaszcza capoeira
angola) zawiera też wiele cech kulturowych charakterystycznych dla
Indian południowoamerykańskich.
Oto sekwencja zdjęć z pokazów capoeiry prezentowanych przez show Samba Art. U kobiet powoduje przyspieszony i zarazem spłycony oddech, otwarte szeroko źrenice i przyspieszony puls, u mężczyzn zawiść, niekiedy pokpiwanie a po wszystkim - mocne postanowienie zapiania się na siłownię tuż po weekendzie...
niedziela, 30 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
POWIEW ORIENTU
Dziś zapraszam do rzucenia okiem na zdjęcia, których główną bohaterką jest Jamilah - pierwsza liga tańców orientalnych w naszym pięknym kraju i czołówka europejska, jeśli nie światowa, w tym temacie, laureatka wielu prestiżowych konkursów, przeglądów i zawodów Belly Dance na całym świecie. Gdzież ona nie była, gdzież nie tańczyła? Na pewno była 28. lutego w Hotelu Młyn Jacka w Wadowicach, na pewnym eksluzywnym evencie, gdzie oczarowała wszystkich gości swymi pokazami!
piątek, 7 marca 2014
środa, 26 lutego 2014
wtorek, 18 lutego 2014
ZAPOMNIANA MAJÓWKA
Jak wspomniałem wczoraj na fanpage'u Facebookowym - przypadkiem odnalazłem wczoraj na dysku komputera przygotowaną niemal w całości selekcję zdjęć, mającą być uzupełnieniem pierwszej części relacji z majówkowego spływu Dunajcem. Spływu pełnego dramaturgii, spływu zimnego, burzowego, zimnego ale jakże zapadającego w pamięć. Dla przypomnienia - pogoda mocno nie rozpieszczała i jak na złość wszystkie momenty spędzone w palavach (pneumatycznych kajakach) były momentami mocno dramatycznymi - burze z ulewnym deszczem, gęsta mgła, wiatr - po kilku minutach siedzenia na wodzie człowiek miał ochotę wyskoczyć i wrócić do domu. Niemniej dzięki temu był to jednak niezapomniany czas - spływ pienińskim przełomem Dunajca w takich warunkach to jednak niezła podróżnicza gratka i właściwie teraz, po czasie cóż można stwierdzić - phi, co to dla nas!?
Przygoda hej ho!
Widok wyłaniających się zza strug ulewnego deszczu, i pośród rozwiewanych co chwilę mgieł - Trzech Koron - bezcenny!
Dziś na zdjęciach przede wszystkim dzień trzeci, kiedy to jednak zniechęceni poprzednimi dwoma burzowymi spływami postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę w góry, i udaliśmy się na Sokolicę, po drodze spotykając Panią Józefę, mającą już poświęcony sobie post w niniejszym blogu. Poza tym oczywiście dziki tłum "turystów" - tak tak, były i reklamówki z Biedronki dzielnie dzierżone w dłoni - fotografujących się na tle charakterystycznej sosny na szczycie.
Niemniej ten dzień też był bardzo potrzebny , by odpowiednio się zregenerować po trudach dwóch dni wiosłowania w fatalnych, jakże przy okazji romantycznych i hardkorowych warunkach.
| Nie ma lekko #1 |
| Przełom Dunajca - widok z Sokolicy na południowy zachód |
| Nie ma lekko #2 |
| Ekipa Sokolica Spring Expedition |
| Oczekując pod mostem na przerwę w ulewnym deszczu, naszym oczom ukazały się... Tatry! |
| Tu pójdziemy! |
| Zza mgieł i strug ulewnego deszczu wyłoniły się w końcu Trzy Korony... A Ty tu człowieku machaj tym wiosłem i nie zapomnij zmoknąć |
| Widok z Sokolicy w dół, na nurt Dunajca |
| Charakterystyczna sosna... |
| I przypisany jej dziki tłum |
| nagroda dla strudzonego wędrowca. A może to dla konia jednak było? |
| Pani Józefa na szlaku rozlewa kompot |
| Nie ma lekko #3 |
Subskrybuj:
Posty (Atom)







