Czytaliście może "Zagubiony Kosmonauta. Zapiski Antyturysty" Daniela Kadlera? Co? Acha, już Was kiedyś o to pytałem... Tak, tak, przy okazji postu ze spaceru po Wenecji... Było to tu: http://marcinsmolik.blogspot.com/2015/05/wenecja-antyturysty.html. No dobra, to więcej już nie będę pytał, bo wiecie przecież o co chodzi. W każdym razie poniżej znajdziecie trochę zdjęć z podobnego włóczenia się bocznymi uliczkami tym razem Pragi. Tej Czeskiej rzecz jasna. W czasie mojego poprzedniego tam pobytu prawie 3 lata temu udało mi się łyknąć klimatu Żiżkova, czyli takiej praskiej Pragi (w sensie jak jest warszawska Praga, to tu taka jakby w klimacie podobna dzielnica ;-)), tym razem pokręciłem się po bocznych uliczkach śródmieścia, i jak najbardziej głównych arteriach kolejnej praskiej dzielnicy, znajdującej się po przeciwnej niż Żiżkov stronie Śródmieścia, czyli Śmichova. Cisza, spokój i klimacik. No i browar Staropramen tuż za drzwiami hotelu, w którym były niedobre śniadania ale za to długo się na nie z 7 piętra podążało ;-)
 |
| praska Praga - no to zaczynam włóczęgę |
 |
| dżyliard kwiatów, którym wystarczyły 2 dni by zupełnie spaść z drzewa |
 |
| tu jeszcze są. Nazajutrz już cieniutko |
 |
| klasyka w najlepszym wydaniu. Ja takie pamiętam z czasów dzieciństwa spędzanych na kujawskiej wsi |
 |
| zaglądając przez brudną witrynę nieczynnego antykwariatu |
 |
| Teleport do ładniejszej i droższej nieco ulicy |
 |
| także tego, niech się w spokoju trykają |
 |
| wiosna |
 |
| można i spacerować takim śródmieściem |
 |
| styl i szyk |
 |
| wyszło jak pocztówka z lat 80tych |
 |
| a to prawie jak pocztówka z lat 40tych |
 |
| a tu pani sobie rysuje jakiegoś Jezusa |
 |
| przez takie okno to i wypaść nawet można. do przeżycia |
 |
| to był maksymalny punkt Starówki do jakiego dotarłem przed ucieczką z krzykiem. Chyba jeszcze dość daleko od najważniejszych atrakcji. A i tak za tą malującą budynek panią przechodziło akurat jakieś 635 osób, głównie rasy żółtej. I kilkudziesięciu Niemców |
 |
| takie tam starożytne mozaiki. |
 |
| idąc tędy do końca trafia się do bardzo przyjemnej kawiarni. super kawa plus ciacho za jakieś 12zeta. Tyle co w warszawie za kiepską kawę z sieciówki |
 |
| sztuka ornitologiczna ręcznie rzeźbiona z eko-drewna (tak było na szyldzie że wszystko tu jest eko) |
 |
| heeeeej dżżuuuuuddd... nnaaaa naaa naaa naaaaaa |
 |
| takie tam na fejsika |
 |
| podobno Szyszko już tutaj wysyła bojówki z piłami. Lub chociaż z płynem do czyszczenia chropowatych powierzchni |
 |
| taka sztuka że nie umiem zinterpretować. chyba że śpią czy coś |
 |
| takie tam naturalne na instagrama |
 |
| sporo motoryzacyjnych perełek jeździ po mieście. Jak ten mercedes chociażby |
 |
| tutaj sam Havel wciągał hranolki z tatarską omaczką i popijał staropramenem małym. lub ośmioma. |
 |
| tu taki klimacik że niby włochy czy coś |
 |
| kultura i wypoczynek. wiosna te sprawy |
 |
| apropo perełek |
 |
| a tam, o tam po moście karola właśnie przechodzi jakieś 1286 osób płci różnej o narodowościach wszelakich. a tu w stronę Śmichova byłem chyba czwarty |
ciąg dalszy na pewno nastąpi, gdyż mam jeszcze kilka zdjęć z tego spaceru ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz