czwartek, 24 kwietnia 2014

I CÓŻ ŻE ZE SZWECJI


   Finlandia? Szwecja? Norwegia? Dania? Czy może Bornholm?

 To tylko (i aż) Warszawa :-)


/25.01.2011/

niedziela, 20 kwietnia 2014

PODLASKA WIELKANOC


   Migawka z okolic Siemianówki na Podlasiu. W Wielkanoc wypadała prawosławna Niedziela Palmowa

 /13.04.2009/



czwartek, 10 kwietnia 2014

CAPOEIRA

   
   Capoeira – wywodząca się z tradycji afrykańskiej i brazylijskiej sztuka walki, której formy są rytmiczne, akrobatyczne i skupiają się na kopnięciach. Istotą capoeira są elementy tańca wpływające na płynność i nieprzewidywalność ataków. Została stworzona w XVIII i XIX w. przez niewolników w Brazylii  Wywodzi się z rytualnych tańców plemion afrykańskich, łącząc w sobie ich rytmy, charakterystyczne pozycje (zwłaszcza capoeira angola) zawiera też wiele cech kulturowych charakterystycznych dla Indian południowoamerykańskich.



  Oto sekwencja zdjęć z pokazów capoeiry prezentowanych przez show Samba Art. U kobiet powoduje przyspieszony i zarazem spłycony oddech, otwarte szeroko źrenice i przyspieszony puls, u mężczyzn zawiść, niekiedy pokpiwanie a po wszystkim - mocne postanowienie zapiania się na siłownię tuż po weekendzie...

















































































 

piątek, 14 marca 2014

POWIEW ORIENTU



   Dziś zapraszam do rzucenia okiem na zdjęcia, których główną bohaterką jest Jamilah - pierwsza liga tańców orientalnych w naszym pięknym kraju i czołówka europejska, jeśli nie światowa, w tym temacie, laureatka wielu prestiżowych konkursów, przeglądów i zawodów Belly Dance na całym świecie. Gdzież ona nie była, gdzież nie tańczyła? Na pewno była 28. lutego w Hotelu Młyn Jacka w Wadowicach, na pewnym eksluzywnym evencie, gdzie oczarowała wszystkich gości swymi pokazami!






















































wtorek, 18 lutego 2014

ZAPOMNIANA MAJÓWKA



   Jak wspomniałem wczoraj na fanpage'u Facebookowym - przypadkiem odnalazłem wczoraj na dysku komputera przygotowaną niemal w całości selekcję zdjęć, mającą być uzupełnieniem pierwszej części relacji z majówkowego spływu Dunajcem. Spływu pełnego dramaturgii, spływu zimnego, burzowego, zimnego ale jakże zapadającego w pamięć. Dla przypomnienia - pogoda mocno nie rozpieszczała i jak na złość wszystkie momenty spędzone w palavach (pneumatycznych kajakach) były momentami mocno dramatycznymi - burze z ulewnym deszczem, gęsta mgła, wiatr - po kilku minutach siedzenia na wodzie człowiek miał ochotę wyskoczyć i wrócić do domu. Niemniej dzięki temu był to jednak niezapomniany czas - spływ pienińskim przełomem Dunajca w takich warunkach to jednak niezła podróżnicza gratka i właściwie teraz, po czasie cóż można stwierdzić - phi, co to dla nas!?
Przygoda hej ho! 
Widok wyłaniających się zza strug ulewnego deszczu, i pośród rozwiewanych co chwilę mgieł - Trzech Koron - bezcenny!

    Dziś na zdjęciach przede wszystkim dzień trzeci, kiedy to jednak zniechęceni poprzednimi dwoma burzowymi spływami postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę w góry, i udaliśmy się na Sokolicę, po drodze spotykając Panią Józefę, mającą już poświęcony sobie post w niniejszym blogu. Poza tym oczywiście dziki tłum "turystów" - tak tak, były i reklamówki z Biedronki dzielnie dzierżone w dłoni - fotografujących się na tle charakterystycznej sosny na szczycie.
  Niemniej ten dzień też był bardzo potrzebny , by odpowiednio się zregenerować po trudach dwóch dni wiosłowania w fatalnych, jakże przy okazji romantycznych i hardkorowych warunkach.




Nie ma lekko #1







Przełom Dunajca - widok z Sokolicy na południowy zachód







Nie ma lekko #2







Ekipa Sokolica Spring Expedition







Oczekując pod mostem na przerwę w ulewnym deszczu, naszym oczom ukazały się... Tatry!







Tu pójdziemy!







Zza mgieł i strug ulewnego deszczu wyłoniły się w końcu Trzy Korony... A Ty tu człowieku machaj tym wiosłem i nie zapomnij zmoknąć






Widok z Sokolicy w dół, na nurt Dunajca







Charakterystyczna sosna...







I przypisany jej dziki tłum







nagroda dla strudzonego wędrowca. A może to dla konia jednak było?








Pani Józefa na szlaku rozlewa kompot









Nie ma lekko #3














sobota, 25 stycznia 2014

GAŁĄZKA


   Pozwole sobie na króciutki cytat: "Sorry, taki mamy klimat..."


   Na zdjeciu - Chata Socjologa na Otrycie, zimowa porą, 2005r., skan





środa, 15 stycznia 2014

Z ARCHIWUM POLSKIEGO DŻEZU #1


   Dziś prezentuję fotografię wykopaną w swym archiwum zdjęć zeskanowanych. Fotografia pochodzi prawdopodobnie z okolic 1998-1999 roku i nie jest mojego autorstwa. Autorem tego zdjęcia jest prawdopodobnie mój serdeczny przyjaciel, ówczesny towarzysz fotograficznych eksploracji Janusz Różycki z Bydoszczy. On też zakombinował pod powiększalnikiem, by osiągnąć taki właśnie ciekawy efekt.

A na zdjęciu Ania. Z Torunia :-)






P.S. Tak tak, nie było kiedyś fotoszopa. To zdjęcie zostało w czasie naświetlania papieru pod powiększalnikiem obrócone (widać zarys twarzy lekko naświetlony po lewej stronie) a później dla bajeru dorzucona została klisza, która dała ten wspaniały efekt :-) Jednym słowem taka analogowa grafika :-) Ech ten Janusz!

niedziela, 5 stycznia 2014

NEGATYWny WIECZÓR



    Dzięki temu, że przydarzył się specyficzny długi weekend, udało mi się wykonać od dawna odkładaną pracę... Pierwsza partia wywołanych klisz za mną, następne kilka czeka w kolejce. Żeby było ciekawiej - nie wywoływałem w koreksie od ok. 2001 r. Ale na szczęście jest z tym chyba jak z jazdą na rowerze :-)












































piątek, 3 stycznia 2014

SYLWESTROWO

   Oczywiście było sambowo. Serdecznie zapraszam do obejrzenia kilku ujęć z sambowego show najlepszej tanecznej sambowej formacji w Polsce - czyli fantastycznych dziewczyn z rewii Samba Art, tym razem w towarzystwie wicemistrza Europy w "wywijasach" Capoeira!!! Krynica Zdrój drżała w posadach od tej niesamowitej energii, serio!



Od lewej: Marta, Edyta, Jailson i Klaudia






Klaudia i premierowy strój






Klaudia






Edyta i Marta z noworocznym ciachem. Tak naprawdę to go nie zjadły bo dbają o linię i były tuż przed trzecim, finałowym wyjściem :-)



juhuuuu, niech żyje Nowy Rok!!!!








Marta w natarciu






Jailson w pokazie capoeira






Spider Man się od niego uczył przyczepiania do sufitu







Ostatnie sekundy brazylijskiego show na najwyższych obrotach







Marta
















Na koniec takie tam z backstage'u, żeby się pochwalić, że autor zdjęć (czyli ja) je naprawdę robi :-)
od lewej: Edyta, Marcin, Marta i Klaudia w nowym stroju nr 2!
(p.s. proszę zwrócić uwagę na niezwykle profesjonalnie i seksownie postawioną przez autora zdjęć "nóżkę"!!!)